Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinetomasznowak29 blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: INDYWIDUALNY
53050 odwiedzin | wpisów: 176, komentarzy: 744, obserwuje: 44

Temperatura powrotu podłogowki

autor: tomasznowak29 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Kiedyś pisałem że mimo 30 stopni na podlogowke w domu nie może się temperatura przekroczyć 20 stopni. Teraz gadam ze znajomym i mówi że na rozdzielaczu mam za duża różnice temperatur. Na zasilaniu 30 na powrocie około 22-23 stopnie. Twierdzi że układ jest zapowietrzony. Jak jest u was ile wynosi ta różnica?


Komentarze (10)
autor:nakedpenguin  dodano: 8 miesięcy temu
U mnie podobnie. Tyle, że na razie na nieocieplonym domu, więc spodziewam się, że straty są na tyle znaczne, że szybko oddaje ciepło. W ogóle przy podnoszeniu temperatury, to piec potrafi mi puścić 38st. na zasilaniu, na rozdzielaczu mam już tylko niecałe 30 na wejściu i 20 parę na wyjściu. Więc pytanie co rozumiesz jako temperaturę zasilania.

Co do zapowietrzenia - nawet nie wyobrażam sobie jak to sprawdzić. Na grzejnikach to by chlupało w jakimś stopniu. Spodziewam się, że przy podłogówce też.
Odpowiedź do nakedpenguin
autor:tomasznowak29  dodano: 8 miesięcy temu
Temperatura zasilania u mnie to ta co wpływa już w rurki na rozdzielaczu.
autor:aniaikarol  dodano: 8 miesięcy temu
Powinno być około 5 stopni różnicy. Zależy od długości pętli i szybkości przepływu.
Kiedy były robione wylewki i czy byly wygrzewane przed położeniem na nich czegokolwiek?
Odpowiedź do aniaikarol
autor:tomasznowak29  dodano: 8 miesięcy temu
Robione w kwietniu. Było tylko raz rozpalone w piecu na 3 h.
Odpowiedź do tomasznowak29
autor:martusia91  dodano: 8 miesięcy temu
No to jak nie wygrzałeś wylewek to o czym w ogóle tu rozmawiamy? Druga sprawa to woda na szybach w oknach - myślę, że już wiesz skąd się bierze? ;)
Odpowiedź do martusia91
autor:tomasznowak29  dodano: 8 miesięcy temu
Co to ma do temperatury w domu?
Odpowiedź do martusia91
autor:tomasznowak29  dodano: 8 miesięcy temu
Woda na szybach jest przez to że śpimy w małej sypialni i jest za mała wymiana powietrza. Inne pomieszczenia są ok.
autor:marchos87  dodano: 8 miesięcy temu
Muszę zapytać o więcej szczegółów teścia. Podobno u nas też już grzeje ale nie wiem nic o temperaturach jakie gdzie kiedy itd. Nie mamy jeszcze rządnych sterowników tylko sam piec i nie wiem czy wogole możemy to sprawdzić. Jak tak to zapytam i dam znać jak u nas
autor:nygus400  dodano: 8 miesięcy temu
W chwili pisania układ stygnie (grzeje 5:00 do 16:00).
Zadana 29'C, rzeczywista 29'C, na powrocie ok 24'C (term. analogowy).
autor:naszpoliklet  dodano: 7 miesięcy temu
U nas tak było przez około 2-3 tygodnie zanim się posadzki niewygrzaly. Potem już normalnie :)

Wentylacja grawitacyjna

autor: tomasznowak29 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Pytanie do użytkownikow wentylacji grawitacyjnej.  Czy po nocy macie wodę na oknie? Jak radzicie sobie z tym problemem? Macie nawiewniki,  rozszczelniacie okna?


Komentarze (7)
autor:zegiestow  dodano: 8 miesięcy temu
Mamy wentylację grawitacyjną. Prawie trzy lata mieszkamy i jeszcze nigdy nie zauważyłam grama wody na żadnym oknie.
Odpowiedź do zegiestow
autor:tomasznowak29  dodano: 8 miesięcy temu
Kratki wszędzie macie, nawiewniki?
Odpowiedź do tomasznowak29
autor:zegiestow  dodano: 8 miesięcy temu
Kratki tylko w łazienkach i kuchni. Mamy jeden nawiewnik w oknie kuchennym ale zamknięty bo bardzo wieje i czuć spaliny od sąsiadów z kominów. Otwierany jest tylko latem, wiosną i wczesną jesienią. To tyle. Prania w domu nie wieszam, mam suszarnię w piwnicy.
Odpowiedź do zegiestow
autor:tp  dodano: 8 miesięcy temu
Nawiewnik w kuchni to błąd w sztuce, zaburza ruch powietrza w domu. Nawiewniki powinny być w sypialniach w tym w tej w której spicie i w której jest woda na szybie. Generalnie nawiewnik (napływ powietrza) w pomieszczeniach czystych (sypialnie/pokoje) a kratki (wyrzut powietrza) w pomieszczeniach brudnych (kuchnia, łazienka, pralnia). W takim układzie świeże powietrze wędruje przez pokoje do kuchni i łazienek i zostaje wyrzucone na dach. Tyle w teorii bo wiadomo że wentylacja grawitacyjna najczęściej po prostu nie działa:)
autor:naszpoliklet  dodano: 8 miesięcy temu
Tez mamy grawitacyjne... w suszarni czasem pojawiała się woda, jak pranie powieszę ale teraz od dłuższego czasu mam tam rozszczelnione cały czas. W łazience jak gorąca kąpiel to tez się czasem pojawi śle wtedy tez rozszczelnianie i wystarczy. Poza tym nic. Kratki mamy w łazienkach, pralni i korytarzu.
autor:groszekwiekszy  dodano: 7 miesięcy temu
U nas też przed zamontowaniem nawiewników mieliśmy nie o wody na oknach, teraz mamy nawiewniki w salonie i sypialniach i jest super. Nie byłam do tego przekonana ale po montażu zrozumiałam o co chodzi. Ważne też czy macie okna 2- szybowe czy3? Przy 2-szybiwych szybciej się woda skropli- różnica temperatur...
autor:maly-domek  dodano: 6 miesięcy temu
jak dla mnie nawiewniki to koszmar, mieliśmy w jednym mieszkaniu i wiało zimą tak, że aż wyło jak w starym zamczysku, więc były wiecznie zaklejone, uważam, że lepiej rozszczelnić okna, jednak bardziej zależy to od ilości przewodów wentylacyjnych, jeśli jest i za mało wilgoć nie będzie miała którędy uciekać, w mieszkaniu poprzednim mieliśmy dwa duże kanały wentylacyjne, w obecnym mieszkaniu mamy tylko jeden, w kuchni nie ma bo nie wybudowano! i zawsze jesienią i zimą mamy wodę na oknach, na etapie gotowego domu pozostaje chyba jedynie częste wietrzenie, bo szybu wentylacyjnego nikt nie dobuduje, ew pytanie czy są podcięte drzwi, albo mają tuleje i czy powietrze może krążyć po domu

Podlogowka na całości

autor: tomasznowak29 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witam. Niedawno zacząłem grzać dom w którym nie mieszkam jeszcze grzeje tylko dół ponieważ górę będę wykanczal później wprowadzę się niedługo na parter. I mam do was pytanie. Kocioł na ekogroszek z podajnikiem od kotła idzie główna pompka co zasila ona rozdzielacz na dole i na poddaszu. Rozdzielacze wyglądają tak najpierw jest zawór trojdrozny a za nim pompa mieszkająca wilo. Czy tak naprawdę do podlogowki muszą chodzić trzy pompy jedna od pieca i przy każdym rozdzielaczu po jednej. Czy musi być aż tyle pomp? Czy ta pompa przy piecu nie jest teraz za mocno dlawiona jeśli zawór trojdrozny jest mocno przymkniety i idzie tylko 27 stopni na podlogowce? 


Komentarze (4)
autor:lisandra-mala-2m  dodano: 8 miesięcy temu
U mnie też tak jest. Pompa się nie dławi gdyż woda chodzi po obiegu, co najwyżej rozdzielacze nie odbierają ciepła i woda wraca ciepła
Odpowiedź do lisandra-mala-2m
autor:tomasznowak29  dodano: 8 miesięcy temu


Właśnie nie wiem czy chodzi w obiegu bo dochodzi do zaworu trojdroznego i część idzie do zasilania a reszta wraca w powrót?
autor:naszpoliklet  dodano: 8 miesięcy temu
Musi tak być. Chodzi o to, że z pieca idzie Ci temp. około 55-60 st i to za dużo na podłogówkę, więc przy rozdzielaczu masz zawór trójdrożny, żeby zmniejszyć temp.. ale po przejściu przez zawór woda ma małe ciśnienie i by nie ogarnęła wszystkich obiegów, więc wspomaga się to pompami.

Jednak to nie jest jedyny układ jaki może być. U nas np. jest inaczej. :) U nas jest wymiennik ciepła, który obniża temp i do rozdzielaczy idzie już woda o niższej temp :) zatem pompe mamy tylko w kotłowni. Dzięki temu, w razie awarii, jest do niej bardzo swobodny dostęp.

To zależy jaką moc ma pompa. Jeśli jest dobrze dobrana do krótkiego obiegu, to nie powinna być dławiona.

W takim układzie, po prostu niepotrzebnie gorąca woda płynie do rozdzielaczy i zaraz wraca powrotem (można powiedzieć, że to strata ciepła).

A swoją drogą proponuje mimo wszystko ogrzewać całość. Górę mniej, ale mimo wszystko ogrzewać, bo z dołu Ci ciepło będzie uciekało do góry i tak. A jeśli budynek sobie równomiernie ogrzejesz to będzie mniej groszku schodziło. U nas teraz schodzi jakieś 8-10kg groszku na dobę (około 1/3 worka), a ogrzewamy 182m2 i mamy cały czas 23-24st :)
Odpowiedź do naszpoliklet
autor:tomasznowak29  dodano: 8 miesięcy temu
Dziękuję za odpowiedź. Bez sensu górę ogrzewać bo dach mam nieocieplony i całe ciepło ucieknie.

Żaluzje aluminiowe

autor: tomasznowak29 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witam. Czy ktos z Was posiada żaluzje aluminiowe? Jak zatrzymują światło a latem jak odbijają ciepło? 


Komentarze (2)
autor:s-agata578  dodano: 8 miesięcy temu
Mam w mieszkaniu białe żaluzje aluminiowe. Od 9 lat- wiadomo niektóre plastiki, sznurki itp. trochę nadgryzł ząb czasu, ale przy naszej całodziennej niemal ekspozycji słonecznej to nic dziwnego. Zasłonięcie żaluzjami okien rano i nieotwieranie okien uratowało nas przed gotowaniem się . Ja mogę polecić . Wyglądają delikatnie i nienarzucajaco się .
autor:nakedpenguin  dodano: 8 miesięcy temu
To ja dodam od siebie.

W domu stawianym w czasie schyłku PRL,ale przed erą PCV mieliśmy żaluzje aluminiowe między szybami. Świetna sprawa jeżeli chodzi o odbijanie światła, czy też ciepła. I przede wszystkim nie kurzyły się.

W mieszkaniu też mieliśmy - ale nie bezpośrednio na szybie - tutaj kwestii światła nadal spoko, z ciepłem nieco gorzej. Najgorzej z czyszczeniem :)

W nowym domku - mamy żaluzje aluminiowe fasadowe. Światło zatrzymują fajnie, słonko nic nie nagrzewa w lecie bo zaciemnienie jest przed szybą jeszcze. Kurzem się człowiek nie przejmuje bo można umyć/same się myją. Kosztują tyle co rolety zewnętrzne.